|
- Ulica Piotrowo i dzisiejszy budynek Budownictwa Lądowego :)))
[dodano: luty 2010]
Budynek powstał w latach 1953-1955 według projektu Stanisława Pogórskiego i Lecha Sternala (wykładowcy i absolwenta Wydziału Architektury Szkoły Inżynierskiej)
|
|
- Cudowne schody
[dodano: luty 2010]
Słynne spiralne schody w Kaplicy Loretańskiej w Santa Fe (New Mexico, USA) co roku przyciągają tysiące turystów i pielgrzymów.
Schody zostały dobudowane już po ukończeniu Kaplicy (1878), kiedy okazało się, że projektanci / budowniczowie zapomnieli o takim drobiazgu jak połączenie chóru z Kaplicą. Ponieważ Kaplica nie jest za duża, wielu cieśli wtenczas orzekło, że problemu nie da się rozwiązać: schody się nie zmieszczą.
Legenda głosi, że w tej sytuacji siostry Loretanki postanowiły powierzyć problem odpowiedniej osobie - Świętemu Józefowi, patronowi cieśli - i po dziewięciu dniach modlitw pojawił się w Santa Fe człowiek z osiołkiem i skrzynką z narzędziami, szukający pracy. Podjął się wybudowania schodów.
Po kilku miesiącach można już było dostać się na chór po pięknych spiralnych schodach, których konstrukcja zadziwia wszystkich do dziś. Schody nie mają żadnej widocznej konstrukcji wsporczej - opierają się tylko u podnóża i na chórze, bieg zawraca dwa razy o 360 stopni, podobno przy budowie nie używano kleju ani gwoździ. W pierwotnej wersji schody nie miały również poręczy. Tajemniczy cieśla szybko zniknął z Santa Fe, nie wziąwszy za swoją pracę ani grosza.
The Loretto Chapel
Zobacz inne niesamowite spiralne schody w różnych miejscach świata
|
|
- Dziewczyny na politechniki!
Prof. Adam Hamrol rektor Politechniki Poznańskiej:
Tylko co piąty student naszej uczelni to dziewczyna. Proporcja ta jest zdecydowanie niezadowalająca. Nie zauważam różnic w ich predyspozycjach czy zdolnościach. Dziewczyny, nie bójcie się politechnik!
dziewczyny na PP...
|
|
- Siedem cudów niezgody
źródło: www.forbes.pl / lipiec 2007
Projekt wyboru nowych siedmiu cudów świata rozbudził przez ostatni rok wiele nadziei i emocji. Jak się okazuje, emocji także negatywnych. Pierwsze wątpliwości i konflikty pojawiły się przy okazji analizy systemu głosowania. Podstawowy zarzut był taki, że jedna osoba może oddać więcej niż jeden głos na wybrany cud. Radykalni krytycy twierdzili nawet, że jest to maszynka do wyciskania pieniędzy z głosujących, wykorzystująca mechanizmy lokalnego patriotyzmu.
czytaj cały artykuł...
|
|
- Siedem nowych cudów świata
 | | Bernard Weber (w jasnej czapce z daszkiem) namawia do głosowania w Chinach | | foto:www.new7wonders.com
|
Ponad 2200 lat temu Grecy mieli swoją listę siedmiu cudów świata, z których dzisiaj możemy podziwiać jedynie piramidy egipskie.
- Od tej pory żyjemy w świecie pozbawionym cudów, w świecie odczarowanym - twierdzi 54-letni Bernard Weber, podróżnik, reżyser i lotnik.
Aby więc dodać światu trochę magii, postanowił zrealizować swoją wizję i stworzyć nową listę siedmiu cudów świata, wybraną demokratyczie w globalnym głosowaniu za pośrednictwem internetu i telefonu...
czytaj dalej...
|
|
- Kółko olimpijskie Edmunda Obiały
źródło: www.nowosci.com.pl / maj 2007
W tym samym czasie, co my Euro 2012, Anglicy mają u siebie igrzyska olimpijskie. Choć oswajają się z tym obowiązkiem już od dwóch lat, to pytania (znane i nam): czy zdążą i jak wypadną, ciągle ich nurtują.
 | | Stadion olimpijski w Sydney - duma polskiego budowniczego, Edmunda Obiały, na zdjęciu wyżej. |
Za rok igrzyska w Pekinie, więc na razie te londyńskie zaprzątają uwagę przede wszystkim Brytyjczyków, choć i w prasie polskiej pojawiły się informacje o spodziewanych ofertach pracy dla naszych robotników. Jedna z nich opatrzona została nawet megalomańskim tytułem "Bez nas nie będzie tych igrzysk". Ale było to jeszcze przed Cardiff.
Jeśli jest coś na rzeczy o polskim wkładzie w igrzyska olimpijskie w 2012 r., to tylko to, że w Londynie człowiekiem odpowiedzialnym za całość spraw technicznych wszystkich obiektów olimpijskich jest Edmund Obiała, Polak. Natomiast przy projektowaniu i realizacji obiektów olimpijskich pracować będą firmy z całej Europy, a nawet z całego świata i raczej o robotników nie muszą się martwić, niewykluczone jednak, że jakiś procent naszych rodaków zatrudnią...
czytaj dalej...
|
|
- Dla konstruktorów budowli drgania i rezonans oznaczają przede wszystkim problemy...
Wibracje są szczególnie groźne dla mostów wiszących. Wiejący wiatr lub rytm kroków przechodzących ludzi mogą wywołać rezonans i drgania o niebezpiecznej amplitudzie. Mieliśmy kilka przykładów wypadków tego typu w historii. Najsłynniejszym jest chyba przypadek Tacoma Narrows Bridge.
Jego główne przęsło miało 853m długości i tylko 12m szerokości. Nawet podczas słabych wiatrów falowało jak wstążka, dostarczając tym samym mocnych wrażeń kierowcom. 7 listopada 1940r., jedyne cztery miesiące po otwarciu, kąt i prędkość wiatru idealnie zgrały się z właściwą mostowi częstotliwością i rozhuśtały go tak mocno, iż chodnik po prawej stronie znalazł się aż 8,5m wyżej niż ten po lewej. W ciągu kilku godzin most runął do wody. Najzabawniejsze był tu jednak fakt, iż w pobliżu mostu, jeszcze przez ponad dobę po jego zawaleniu, stała reklama jednego z banków, który chwalił się, że jest solidny jak Tacoma Bridge.
Krótki filmik przedstawiający most Tacoma Narrows w czasie silnego wiatru, krótko przed katastrofą mostu:
tacoma_narrows.avi (280 kB)
|
|
- O znanych polskich budowniczych, architektach i konstruktorach...
Czy wiecie, że budowniczym najwyżej na świecie położonej linii kolejowej sięgającej 4769 m n.p.m. był Ernest Malinowski (1808 lub 1815 - 1899) - polski inżynier kolejowy i drogowy? A syn słynnej polskiej aktorki Heleny Modrzejewskiej - Rudolf Modrzejewski (1861-1940) zbudował prawie 40 mostów na największych rzekach Ameryki Północnej (m.in. Benjamin Franklin Bridge w Filadelfii)?...
czytaj dalej...
|
|
- Ósmy cud świata
KRZYSZTOF MICHALSKI, WiŻ wrzesień 2000
Czy miliardy widzów, którzy oglądać będą igrzyska olimpijskie w Sydney, wiedzą, że największy i najnowocześniejszy stadion zaprojektował i zbudował polski inżynier Edmund Obiała?
Wyjechał z Polski w 1980 roku. Niektórych znajomych ta decyzja zaskoczyła. Zupełnie nieźle radził sobie w kraju. Po ukończeniu Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Bydgoszczy i Politechniki Poznańskiej otworzył nawet przewód doktorski na Politechnice Wrocławskiej. Gdy zapytałem go, dlaczego wobec tego...
czytaj dalej...
|
|
|
- Co ma wisieć nie utonie...
BOLESŁAW ORŁOWSKI, WiŻ Maj 2000
Dwieście lat temu marzeniem konstruktorów było zbudowanie mostu wiszącego o rozpiętości 100 m. W 1972 roku w Wielkiej Brytanii wybudowano Humber Bridge jeden z największych mostów wiszących na świecie. Jego główne przęsło ma długość 1410 m, a stalowe...
czytaj dalej...
|
|