Fokker D.XXI (MPM)

 

Model przedstawia Fokkera D.XXI, 3. sarja, z jednostki 24.LeLV , na którym w Wojnie Zimowej latał por. Jorma Sarvanto. Na tej "białej dwójce" 6 stycznia 1940 roku Sarvanto zestrzelił w ciągu kilku minut 6 radzieckich bombowców!

Model to tzw. Hi-Tech MPM-u. W pudełku, oprócz plastikowych części do wykonania "zwykłej" wersji na kołach znajduje się sporo części z żywicy (narty, wnętrze kabiny, lufy karabinów itp.) oraz mała blaszka z tablicą przyrządów, drzwiami i kilkoma drobiazgami. Model skleja się przyjemnie, gdy ma się już trochę wprawy z short-runami. Szpachli trzeba było niewiele - na łączeniu skrzydeł i kadłuba. Aby żywiczna kabina zmieściła się w środku trzeba było zdecydowanie odchudzić burty. Żywiczne golenie nart nie pasują zbyt dobrze do profilu płata, lepiej wykorzystać górne fragmenty części plastikowych i połączyć je z dołem części żywicznych. Model w pudełku przedstawia FR-76 z pierwszej sarji, ale ja koniecznie chciałem wykonać kopię samolotu Sarvanto z 3. sarji. Wymagało to wycięcia otworu na dodatkowe okno za kabiną. Okienko też było wśród części w pudełku! Chwała MPM-owi także za dostarczenie podwójnej ramki z oszkleniem, gdyż jedną osłonę kabiny udało mi się zniszczyć przy próbie wycięcia drzwi. Nawiasem mówiąc ta operacja w instrukcji jest zalecana jedynie zaawansowanym modelarzom. Po chwili wahania zdecydowałem się na ryzyko drugiej próby i udało się! Samoloty 3. sarji miały tez inne stateczniki. Na szczęście na ramkach są również stateczniki poziome i ster kierunku dla samolotu 3. sarji, z których skrzętnie skorzystałem. Różne profile samolotu Sarvanto przedstawiają dwie różne wersje zastrzałów pod statecznikiem - podwójne lub pojedyncze. Jedyne zdjęcie jego samolotu nie obejmuje tego elementu. Ja w modelu zdecydowałem się na zastrzał pojedynczy. Kalkomanie z kodem FR-97 udało się bez problemu "zrobić" z FR-76. Biała dwójka na czarnym (na szczęście!) tle została wydrukowana na jakiejś białej kalce zwykła drukarka laserowa. Kalki z zestawu są rewelacyjne, cienkie i wytrzymałe, kładły się idealnie z odrobina MicroSola. Z nici nylonowej zrobiłem odciągi statecznika poziomego, linki sterownicze steru kierunku i antenę. Malowanie to Pactra, kolor spodu FS36440 to A43, kolor górny musiałem zmieszać z zielonego A32 i "Polish khaki II" A69, wnętrze to FS36375 - A42.

Przy budowie korzystałem z mini-monografii Przemyslawa Skulskiego FokkerD.XXI, seria "Pod Lupa" nr10 oraz kilku stron internetowych:

http://historie-asow.elk.com.pl/sarvan/sarvan_.htm

http://www.sci.fi/~fta/fr-fin-1.htm

http://www.sci.fi/~ambush/faf/color.html

Na zakończenie nie mogę się powstrzymać przed komentarzem politycznym. Gdy patrzę na fińskie znaki rozpoznawcze na tym samolocie to wyobrażam sobie hordy spod znaku czerwonej gwiazdy atakujące najpierw Polskę we wrześniu 1939, a potem Finlandię. Przewrotny los sprawił, że Finów, którzy bronili się przed tą inwazją, zaliczono do sprzymierzeńców Osi, a swastyka jest uznawana za symbol nazizmu. Natomiast czerwona gwiazda znalazła się wśród zwycięzców nad jednym złem, a drugie zło, które pod tym znakiem popełniono do dziś nie jest rozliczone...