PKZ-2 (Roden)
Historia
Pomysł
zbudowania śmigłowca obserwacyjnego latającego na uwięzi pochodził od
majora Stefana Petroczego von Petrocz.
Chciał on zastąpić w ten sposób podatne na zniszczenie i przyciągające z daleka
uwagę wrogiego lotnictwa balony obserwacyjne napełniane wodorem. Po
przedyskutowaniu pomysłu z Ferdynandem Porsche, który był
dyrektorem zakładów Austro-Daimler produkujących
m.in. silniki lotnicze, Petroczy złożył w kwietniu
1916 propozycję zbudowania takiego śmigłowca w dowództwie lotnictwa Austro-Węgier.
W
pierwszej wersji śmigłowiec miał być napędzany silnikiem elektrycznym Daimler o
mocy 300 KM. W trakcie prób modelowych okazało się, że podstawowym problemem
było dobranie odpowiedniego śmigła. W drugiej połowie 1916 w ośrodku testowania
śmigieł prof. Richarda Knollera opracowano kilka ich
udoskonalonych typów o średnicy do 8m.
W
1917 Fliegerarsenal przygotował
wytyczne dla projektu śmigłowca: wysokość operacyjna 500 do 1000 m przy
prędkości wiatru 14 węzłów i siła wznoszenia 1200 kG,
co przy planowanym ciężarze własnym wynoszącym 960 kG
miało dać rezerwę 240 kG dla obserwatora z karabinem,
telefonem i aparatem fotograficznym.
Gdy
Petroczy został awansowany na dowódcę Fliegerarsenalu mógł pozyskać dalsze środki
finansowe na realizację projektu i zaproponował budowę dwóch śmigłowców
załogowych i dwóch mniejszych bezzałogowych. Na podstawie prób przeprowadzonych
przez Oblt. Theodora von Karmana,
który później zyskał światową sławę jako profesor mechaniki, oraz inż. Wilhelma
Zurovca stwierdzono, że dla zapewnienia stabilności w
powietrzu konieczne jest zakotwiczenie trzema linami. Na początku 1918
rozpoczęto budowę śmigłowca napędzanego silnikiem elektrycznym Daimler. Zyskał
on później oznaczenie PKZ-1 od nazwisk Petroczego, Karmana i Zurovca. Szefem tego
projektu był von Karman.
W
tym samym czasie, w lutym 1918 Zurovec rozpoczął
własne prace nad kolejnym projektem, który był finansowany przez Bank Węgier i
zlokalizowaną niedaleko Budapesztu fabrykę Liptak,
zajmującą się produkcją stali, w której Zurovec miał
stanowisko dyrektora laboratorium naukowego. Zurovec
zastosował kilka nowatorskich pomysłów, na które uzyskał patent niemiecki nr
327578: dwa przeciwbieżne śmigła o średnicy 6 m dla zlikwidowania momentu obrotowego,
trzy silniki rotacyjne napędzające wirniki przez wspólną przekładnię oraz
amortyzujące poduszki powietrzne z zaworami wypuszczającymi nadmiar powietrza w
momencie uderzenia w przeszkodę. Trzy liny kotwiące były poprowadzone przez
kilka kołowrotków do trzech niezależnych wyciągarek. Śmigłowiec był wyposażony
w dwa spadochrony: jeden większy mógł sprowadzić obserwatora i cały śmigłowiec
na ziemię, a drugi, mniejszy był wystrzeliwany w górę, aby ratujący się
obserwator mógł bezpiecznie ominąć wirujące śmigła w drodze na ziemię. W
pierwszej wersji zastosowano 100-konne silniki Gnome.
Masa śmigłowca wynosiła ok. 1200 kg. Po pierwszych
próbach w kwietniu i maju 1918, które odbywały się na lotnisku przy fabryce Liptak, wymieniono zbyt słabe silniki Gnome
na trzy 120-konne Le Rhone.
Wzloty kontynuowano, ale nadal występowały problemy. Po osiągnięciu takiej
wysokości, gdy ciężar lin kotwiących stawał się coraz większy i zapas siły
nośnej zmniejszał się poważnie, śmigłowiec wpadał w pionowe oscylacje, które przy
powolnym zmniejszaniu wysokości zanikały po 15 do 20 sekundach.
W
czerwcu 1918 przedstawiciele dowództwa zażyczyli sobie prezentacji PKZ-2. Zurovec nie mógł odmówić, mimo że kilka dni wcześniej
wystąpiły kłopoty z silnikami. 10 czerwca rano dokonano kilku wzlotów z
zamontowaną gondolą, ale bez obserwatora. Przerwano je jednak na skutek sporych
oscylacji pionowych. Próby ponowiono po zdjęciu gondoli. Niestety, na skutek
przegrzania się silników, którym do chłodzenia nie wystarczał sam ruch
wirujący, nastapiła utrata siły nośnej. PKZ-2 spadł z
dwumetrowej wysokości i uległ poważnym uszkodzeniom. Dowódca lotnictwa Uzelac
doszedł do wniosku, że projekt nie rokuje szans na ukończenie w realnej
przyszłości i skasował go 21 czerwca.
Zurovec jednak się nie poddał i we wrześniu złożył
raport, w którym przedstawił zmodyfikowaną wersję PKZ-2 z instalacją chłodzenia
cieczą silników rotacyjnych, która miała być gotowa do prób w listopadzie. Ten
kolejny nowatorski projekt nie doczekał się jednak realizacji z uwagi na koniec
działań wojennych.
Model
W
instrukcji budowy modelu znajduje się podziękowanie dla wydawnictwa
Albatros Productions. Nie wiadomo jakie materiały Roden otrzymał od tego wydawnictwa, ale wydaje się, że nie
było wśród nich Mini Datafile 2 poświęconego PKZ-2.
Model ma bowiem kilka poważnych błędów, które można by łatwo wyeliminować
porównując go z planami.
Podkowiaste
zbiorniki oleju i paliwa do silników są o 2 mm za wysokie i mają niepoprawny
prostoliniowy obrys na bokach, a powinny mieć lekko zaokrąglony profil. Górę i
dół zbiorników przyciąłem i zaokrągliłem papierem ściernym, natomiast boki
poszerzyłem i nadałem im kształt krzywoliniowy stosując masę MagicSculp.
Ponadto
kratownice trzech ramion śmigłowca mają zbyt dużą wysokość. Ten błąd poprawiłem
odcinając górny pas, skracając wszystkie słupki o ok. 1,5 do 2 mm i z powrotem
doklejając klejem cyjanoakrylowym górny pas.
Błędna
jest również instrukcja malowania. Wprawdzie nie zachowały się żadne
informacje, na jaki kolor był pomalowany PKZ-2, ale nawet z tych kilku
czarno-białych zdjęć zawartych we wspomnianej publikacji można odczytać, że
propozycja malowania podana przez Rodena jest
niepoprawna. Podobnie ma się rzecz z zupełnie fikcyjnym czarnym krzyżem na
gondoli, którego nie ma na żadnym zdjęciu.
Do
tych błędów merytorycznych dochodzą jeszcze kwestie przygotowania elementów
modelu do montażu. Na skutek lekkiego przesunięcia form trzeba było sporo
szlifować papierem ściernym, co przy filigranowym charakterze wielu części było
dość uciążliwe.
Od
siebie dodałem do modelu kilka przewodów instalacji elektrycznej oraz zmieniłem
powierzchnię znajdującej się w zestawie podstawki z czerwono-marmurkowego
plastiku na imitację fragmentu drewnianej platformy, z której odbywały się
próbne starty śmigłowca.
Model
przedstawia śmigłowiec PKZ-2 w końcowej konfiguracji z rozrusznikami
silników pomiędzy pionowymi słupkami kratownic oraz zamontowaną gondolą
obserwatora. Tak wyglądał on w czasie ostatnich prób wzlotów w czerwcu 1918 na
terenach fabryki Liptak pod Budapesztem.
The model represents the Austro-Hungarian experimental
captive helicopter in its final configuration of June 1918 during the test
flights at the Liptak fatory
near Budapest..